Vinaora Nivo Slider 3.x

Lourdes a Eucharystia

Na nowym ornacie, w którym kapłani wychodzili do ołtarza w poniedziałek 11 lutego – w dniu odpustowej uroczystości ku czci Naszej Pani z Lourdes – została przedstawiona Maryja objawiająca się w Lourdes w Grocie Massabielskiej, a pod jej wizerunkiem został umieszczony tajemniczy napis: Que soy era Immaculada Concepciou. W jakim  to języku? Może po portugalsku? – ktoś pytał. Tymczasem właśnie tak przedstawiła się Maryja w Lourdes: Jestem Niepokalane Poczęcie. Dlaczego w jakimś tajemniczym, a nieznanym języku? Dlaczego nie po francusku: Je suis l’Immaculée Conception? To ciekawa historia…

Słowa Maryi prowadzą nas ku wartości Mszy Świętej i Komunii Świętej w życiu św. Bernadety – czyli Wizjonerki z Lourdes (i w życiu każdego wierzącego). Ale po kolei… Otóż Wybranka Maryi jest dzieckiem biednej rodziny, cierpi z powodu astmy, musi pilnować młodszych braci i siostry, dlatego nie chodzi do szkoły. Skoro nie chodzi do szkoły – nie uczy się francuskiego. Ponieważ nie zna francuskiego – nie chodzi też do parafii na lekcje religii (bo lekcje religii są w języku francuskim). Ma 14 lat – i jeszcze nie przystąpiła do I Komunii. We wrześniu 1857 roku trafia po raz drugi do dawnej opiekunki w wiosce Bartres, aby tam znalazła trochę lepsze warunki życia. Ale niedługo później – 21 stycznia 1858 roku Bernadka wraca do Lourdes. Po co wraca? Chce koniecznie przyjąć Pana Jezusa w Komunii św. – wraca więc, by rozpocząć naukę francuskiego w szkole podstawowej i przygotowanie do I Komunii św. Ale ten powrót jest ważny także z innego powodu: gdyby nie wróciła – Matka Boża nie ukazałaby się jej w Lourdes. A tak 3 tygodnie później – 11 lutego – Bernadeta po raz pierwszy może zobaczyć Piękną Panią. I Piękna Pani sprawi, że Bernadeta zostanie szybko dopuszczona do I Komunii. W jaki sposób?

Bernadecie nikt nie wierzy. Także proboszcz w Lourdes – ks. Dominik Maria Peyramale. Ale… Maryja przekazuje swoje polecenia, lecz gdy Bernadeta prosi: Pani, czy zechcesz mi okazać swoją łaskę i powiedzieć mi swoje imię? – Maryja uśmiecha się i nie daje odpowiedzi. Aż do 25 marca – do święta Zwiastowania – gdy Bernadeta słyszy z ust Pięknej Pani słowa: Jestem Niepokalane Poczęcie. W jakim języku? W miejscowym dialekcie (dialekcie zwanym też czasem pirenejskim), ponieważ – jak wiadomo – Bernadeta nie zna francuskiego. Bernadka biegnie do proboszcza, aby przekazać mu to dziwne imię. Nie rozumie słów, które usłyszała. Aby ich nie zapomnieć, w drodze ciągle powtarza: Niepokalane Poczęcie. Oczywiście, niepiśmienne dziewczę nie wie, że cztery lata wcześniej w Rzymie został uroczyście ogłoszony przez papieża dogmat o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Kiedy więc ks. Peyramale słyszy z ust Bernadety imię „Niepokalanie Poczęta” – z wrażenia nie może wypowiedzieć słowa. Już wie, że Bernadeta nie zmyśla, ale rzeczywiście spotyka Matkę Bożą – co wiec zrobi? Szybko się zgodzi, by została dopuszczona do Komunii, chociaż jeszcze bardzo słabo przyswoiła sobie wymagane wiadomości. I tak Bernadeta wreszcie przystępuje do I Komunii: w uroczystość Bożego Ciała – 3 czerwca 1858 roku. Jest bardzo przejęta i rozradowana. Spełnia się jej marzenie. I odtąd tak często, jak tylko może, będzie przystępowała do Komunii św. A o spotkaniach z Maryją i o Komunii Świętej powie tak: To są dwie rzeczy, które się ze sobą łączą, ale nie można ich porównywać. Byłam bardzo szczęśliwa w obu wypadkach.

Lourdes – to nie tylko wezwanie do nawrócenia i do modlitwy za grzeszników czy miejsce szczególnej troski o chorych. Jest jeszcze jedno wezwanie, a jakby nie zauważane. Wezwanie wypowiedziane przez Maryję po raz pierwszy 2 marca, a następnie powtórzone w kolejnych objawieniach: Po­wiedz księżom, by wybudowali tu kaplicę, i żeby przychodzo­no tu z procesją. Co oznacza to wezwanie?

Maryja w tym wezwaniu kieruje naszą uwagę ku wartości wspólnoty i niezbywalnej wartości każdej Mszy Świętej. Maryja wskaże najpierw na wspólny udział w Eucharystii – kaplica czy kościół to przecież miejsce sprawowania Mszy Świętej – a potem na wspólną modlitwę wierzących. Potwierdzi ich wartość w życiu swojej Wybranki, a potem w życiu wszystkich wierzących. I tak jest w Lourdes po dziś: codzienna Eucharystia, codzienna procesja światła i codzienna wspólna modlitwa różańcowa. Bo tego najwyraźniej życzyła sobie Matka Najświętsza: aby jej dzieci gromadziły się razem na Eucharystii i razem, wspólnie się modlili. Życzenie Maryi jest jasne: Po­wiedz księżom, by wybudowali tu kaplicę, i żeby przychodzo­no tu z procesją.

Okazuje się, że Maryja w Lourdes wzywa i przypomina także o tym: nie zginie ten, i otrzyma wszystko ten, kto jednoczy się z Chrystusem w Komunii Świętej i modli się we wspólnocie, razem, z braćmi i siostrami w wierze. I dlatego zadba, by tej łaski szybko dostąpiła 14-letnia Bernadka: by mogła zjednoczyć się z Jezusem w Eucharystii. Oto jeszcze jedna lekcja Lourdes. Obyśmy ją przyjęli i wprowadzali w życie.

Bogdan Markowski CM

Komunikat Metropolity Krakowskiego na XXXIV Światowe Dni Młodzieży w Panamie

Umiłowani Archidiecezjanie,

Dzisiejsza niedziela to czas spotkania młodych całego świata z Ojcem Świętym Franciszkiem podczas Światowych Dni Młodzieży w Panamie.
Już od 34 lat młodzi spotykają się ze swymi pasterzami w diecezjach, a co kilka lat z Papieżem, aby dzielić się swym entuzjazmem podążania za Chrystusem.
W naszej pamięci ciągle żywe i obecne są wydarzenia z lipca 2016 roku, kiedy rzesze młodych spotkały się z Papieżem Franciszkiem w Krakowie. Owocem tych dni jest liczna reprezentacja młodych z Polski na wydarzeniach w Panamie. Naszą Archidiecezję reprezentuje blisko 600 młodych, 19 wolontariuszy oraz 37 księży.

W intencji duchowych owoców Światowych Dni Młodzieży w Panamie oraz bezpiecznych powrotów do swoich domów dla wszystkich pielgrzymów, połączmy się we wspólnej modlitwie:

„Ojcze miłosierny, Ty nas wzywasz, abyśmy traktowali nasze życie jako drogę zbawienia: pomóż nam patrzeć na przeszłość z wdzięcznością, przeżywać naszą teraźniejszość z odwagą i budować naszą przyszłość z nadzieją.
Panie Jezu, Przyjacielu i Bracie, dziękujemy, że patrzysz na nas z miłością. Spraw, abyśmy słyszeli Twój głos, który rozbrzmiewa w sercu każdego z mocą i światłem Ducha Świętego.
Daj nam łaskę bycia Kościołem w drodze, głoszącym z żywą wiarą i młodym obliczem radość Ewangelii; Kościołem, który pracuje nad budową społeczeństwa bardziej sprawiedliwego i braterskiego, jakiego wszyscy pragniemy.
Prosimy Cię za Papieża, za biskupów i wszystkich, którzy biorą udział w Światowych Dniach Młodzieży w Panamie, a także za wszystkich, którzy ich przyjęli.
Matko Boża, Patronko Panamy, spraw, abyśmy modlili się i żyli z tą samą hojnością, co Ty:
„Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego” (Łk 1, 38). Amen.”

✠ Marek Jędraszewski
Arcybiskup Metropolita Krakowski

W środę 21 listopada 2018 r. odszedł do wieczności śp. dr Jan Rybarski

 

Z wielkim smutkiem informujemy, że w środę 21 listopada 2018 r. o godz. 5.45 w szpitalu Jana Pawła II w Krakowie odszedł do wieczności ś†p dr Jan Rybarski

POGRZEB ODBĘDZIE SIĘ W CZWARTEK 29 LISTOPADA 2018 ROKU:

11.00 – Msza św. w kościele NMP z Lourdes w Krakowie;

13.30 – Odprowadzenie od bramy Cm. Rakowickiego.

 

Jan Rybarski, ur. 7 czerwca 1941 r. w Czernichowie w Beskidzie Żywieckim. Był dyrygentem, chórmistrzem, organistą, pedagogiem, czasem kompozytorem i organizatorem życia muzycznego. Absolwent Salezjańskiej Średniej Szkoły Muzycznej Organistów w Przemyślu i Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej w Krakowie, wydziału Wychowania Muzycznego. Na wczesnym etapie był uczniem legendarnego ks. Idziego Ogiermanna Mańskiego.

Czytaj więcej...

Na totalnej wojnie z Kościołem

Czytam wywiad z Wojciechem Smarzowskim, twórcą głośnego filmu Kler (Gazeta Wyborcza z dnia 18 września br.). Kościół katolicki w Polsce wyraźnie mu się nie podoba. Dlaczego? Za dużo lekcji religii: „Kościół pierze mózgi dzieciom i wychowuje ich w przesądach” (zob. Józef Stalin: Religia jest jadem dla naszych dzieci). „Do tego każda uroczystość państwowa zaczyna się mszą. Staliśmy się też mistrzami w budowaniu coraz wyższych krzyży.” „Potem doszły afery pedofilskie.” I na dodatek: „żaden ksiądz mnie nie skrzywdził”. Smarzowski ubolewał także, że „w Polsce w kościołach jest średnio pięć mszy dziennie, a w Czechach jest jedna w tygodniu”. W wywiadzie dla TVN24 mówił, że za dużo lekcji religii, i nie są one na ostatniej i pierwszej lekcji, ale w środku. I za dużo egzorcystów! Ciekawe, kogo usłyszeliśmy w tym zarzucie: za dużo egzorcystów?

Na premierze filmu pojawił się niejaki Jerzy Urban. Który stwierdził, że wszyscy udają, iż chodzi im o oczyszczenie i naprawienie Kościoła, a tylko on mówi prawdę: chciałby, by Kościół w Polsce zniknął raz na zawsze. Czy mimowolnie odsłonił intencje autorów filmu? Faktem jest, że film – jak ocenił ks. Dariusz Kowalczyk SJ – do żadnej odnowy czegokolwiek się nie przyczyni, a jedynie posłuży do budowania skojarzeń: ksiądz pijak, złodziej i pedofil. A co sprawi? Wzmocni – jak napisał Aleksander Nalaskowski (Sieci z dnia 1-7 października) – sposób przedstawiania problemu pedofilii w Kościele i kompletne milczenie o tej istniejącej poza Kościołem. Zresztą – według Gazety Wyborczej – pedofilia w Kościele jest największym problemem naszego kraju i Kościoła w Polsce, a film Smarzowskiego najbardziej oczekiwaną wypowiedzią w tym temacie: wymieniona gazeta pisała o jednym albo drugim na pierwszej stronie raz po raz, bywało, że dzień za dniem, przynajmniej od 18 września. 

Czytaj więcej...

Przygotowanie do bierzmowania w roku szkolnym 2018/2019

Przygotowanie dorosłych („spóźnionych”) wyłącznie w formie udziału w ewangelizacyjnym Kursie ALFA. Najbliższa edycja: od 29 października w Domu Katolickim. Odpowiedzialny: ks. Andrzej Telus CM (tel. 12-622-59-12).

 

Przygotowanie dla uczniów szkoły podstawowej i gimnazjum:

 

PRZYGOTOWANIE BEZPOŚREDNIE

 

Klasa III gimnazjum,

Klasa VIII szkoły podstawowej:

spotkania od 9 października

we wtorki o godz. 19.00 albo

w czwartki o godz. 19.00

w sali parafialnej (powyżej zakrystii);

 

prowadzi: ks. Paweł Dobroszek CM (tel. 12-622-59-10).

 

PRZYGOTOWANIE POŚREDNIE

 

Klasa II gimnazjum,
klasa VII szkoły podstawowej:

spotkania od 14 października

w II niedziele miesiąca o godz. 12.00

(po Mszy św. o godz. 11.00)

w kaplicy akademickiej;

 

prowadzi ks. Andrzej Telus CM (tel. 12-622-59-12) i studenci.

O chrześcijański porządek rzeczy

Najpierw trzy obrazki.

Ks. Romuald Bakun CM, krótko po święceniach kapłańskich wyjechał na misje do Afryki. I na początku chętnie pisał do mnie listy. W jednym z nich opisywał wizytę w wiosce w równikowym buszu: Wódz odstąpił mi swój pokój (czyli osobny szałas), a sam przeniósł się do kuchni (czyli do drugiego szałasu) z dwiema żonami. I dalej: Kobiety z dziećmi pracują teraz w polu. Mężczyźni leżą na hamakach pod drzewami. To tutaj taka praca mężczyzn

Drugi obrazek. Matka zapytała chłopaka swojej córki, czy jest człowiekiem wierzącym. Odpowiedział: Tak, ale ja jestem wierzący inaczej… Niedługo później okazało się, że ma drugą dziewczynę „na boku”. Co powiedziałem matce? On powiedział prawdę. Jest wierzący. Wierzący inaczej. W temacie relacji z kobietami on jest muzułmaninem.

Kiedyś, przed laty w telewizji występował duchowy przywódca polskich muzułmanów i tłumaczył widzom, że islam jest „nowoczesną” religią. Islam, który – według niego – jest kolejnym etapem religijnego rozwoju ludzkości: udoskonalił, rozwinął chrześcijaństwo, tak jak kiedyś chrześcijaństwo było religią postępową wobec judaizmu. Co mi się wówczas skojarzyło? Tylko jedno: jeżeli powrót do wielożeństwa, które było praktykowane tak w judaizmie, jak i w pogaństwie, i jest praktykowane w islamie – jeżeli to jest symptom duchowego rozwoju ludzkości, to ja… jednak wolę chrześcijaństwo.

Zauważmy, że nie wyobrażamy sobie, by miało być inaczej. To znaczy – że w domu byłby ojciec i trzy mamy, i szóstka dzieci, po dwoje z każdej matki. Albo: że Twój chłopak miałby jeszcze dwie dziewczyny: drugą w Warszawie, a trzecią we Wrocławiu. I dałby Ci na dodatek w twarz, gdyby Ci się to nie podobało. Owszem, dzieją się takie rzeczy, ale raczej się to nam nie podoba: że ojciec ma nową rodzinę, a w niej nowe dzieci. Albo że chłopak ma we Wrocławiu dodatkową dziewczynę „na boku”. No, raczej się to nam nie podoba...

A dlaczego się nam nie podoba? Bo my urodziliśmy się i żyjemy w świecie zbudowanym na nauce Jezusa. W świecie, który został zbudowany przez Kościół w oparciu o naukę Jezusa. To efekt budowania przez całe wieki chrześcijańskiej cywilizacji. Bo jak wyglądał świat przed Jezusem? Żydówka Sarah Ruden napisała książkę (Paul Among the PeoplePaweł pośród współczesnych?) o obyczajowych i seksualnych zwyczajach tamtych ludzi w oparciu o listy św. Pawła i inne źródła. Co było powszechną praktyką? Seksualne wykorzystywanie niewolnic i młodych niewolników, podszyty przemocą homoseksualizm, małżeńska niewierność, aborcja i likwidowanie chorych dzieci.

Chrześcijanie, żyjący w monogamicznych i wiernych małżeństwach, jawili się wówczas jako coś zupełnie wyjątkowego. Ta wyjątkowość miała wpływ na historię całej ludzkości. Czy to nie chrześcijański pomysł na seksualność: wierność małżeńska, trwała rodzina, szacunek dla kobiety – czy nie dlatego chrześcijaństwo wygrało konkurencję z pogańskimi ludami i rozprzestrzeniło się na świecie? Czy to przypadek, że właśnie w tym świecie – świecie chrześcijańskim – dokonało się wielkie cywilizacyjne przyspieszenie? Nie ma przypadków, są tylko znaki – powiedział ks. Bronisław Bozowski.

Dziś, może bardziej niż kiedykolwiek w przeszłości, próbuje się zniszczyć ten chrześcijański porządek rzeczy. W imię budowy nowego lepszego świata. Nie dajmy się nabrać: nie będzie lepszego świata nad ten, który mamy budować z Jezusem. Również zachowując Jego zdecydowane wskazania dotyczące relacji damsko-męskich. O małżeństwie: A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela (Mt 19, 6). O rozwodach: Każdy, kto oddala swoją żonę, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo; i kto oddaloną przez męża bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo (Łk 16, 18). I o panowaniu nad pożądliwością: Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż! A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa (Mt 5, 27-28).

Że to trudne? Pan Jezus mówi: Nie wszyscy to pojmują, lecz tylko ci, którym to jest dane (Mt 19, 11). Myślę, że jest nam dane, by pojąć i zastosować słowo Boże dotyczące ludzkiej seksualności – czyli dotyczące miłości mężczyzny i kobiety. Będzie trudno – ale się da!

 

Bogdan Markowski CM

Warto rozmawiać, warto być razem

Milena* była załamana i miała łzy w oczach. Przecież my się naprawdę kochaliśmy, jak on mógł mi coś takiego zrobić… – mówiła. Oczywiście, po dwóch latach z „miłości” nic nie zostało i chłopak – w ramach zemsty – umieścił w sieci nagie zdjęcia Mileny. Które kiedyś mu przesłała, przecież z „miłości” i na jego usilne życzenia. To jest sexting – powiedział ksiądz. Czyli przestępstwo seksualne. Powinnaś iść z tym na policję… Ale… Milena nie pójdzie na policję. Bo gdyby poszła – to co? Zdjęcia są i pozostaną w sieci „for ever and ever”. Milena sama będzie się zmagała ze swoim bólem. No, może już nie sama: wpadła na pomysł, by rozmawiać z kimś o swoich problemach. Szkoda tylko, że o dwa lata za późno.

Mama zauważyła, że z Markiem* (świeżo upieczonym licealistą) dzieje się coś złego! Zauważyła pewnie o kilka lat za późno… Ale lepiej późno niż nigdy. Szczęśliwie, namówiła Marka na generalną spowiedź u Ojców Kapucynów. Razem z nim wyruszyła do kościółka przy ul. Loretańskiej. Spowiedź trwała dobrą godzinę. Ale spowiednik na tym nie poprzestał. Przy okazji spowiedzi zaproponował Markowi duchowe prowadzenie: Będziesz przychodził do mnie co tydzień i będziemy rozmawiać – powiedział. A Marek przystał na tę propozycję. Super! Bardzo się cieszę – powiedział Mamie przyjaciel rodziny.     

W naszej parafii, nie tylko z młodzieżą, indywidualne rozmowy prowadzą: ks. Jacek, ks. Piotr, ks. Wojciech, ks. Paweł i niżej podpisany. I może jeszcze któryś z księży. Istnieją wspólnoty, ruchy i grupy, które mają być wsparciem dla młodych i starszych: oaza młodzieży (której, niestety, nie ma w naszej parafii), duszpasterstwo akademickie, Ruch Czystych Serc, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży, dla małżeństw ruch Domowego Kościoła, ruch Spotkania Małżeńskie, Wspólnota Świętego Pawła, Wspólnota Trudnych Małżeństw Sychar (ostatnio usilnie promowana), Wspólnota Przymierza Rodzin Mamre, męska wspólnota Przymierze Wojowników, w naszej parafii wspólnota Góra Oliwna czy droga neokatechumenalna, są poradnie i ośrodki pomocy: poradnie życia rodzinnego, Poradnia Szpitala Domowego (świadcząca pomoc psychologiczną w sferze seksualności), i pewnie jeszcze inne. To konkretne przykłady, że w Kościele nikt nie jest sam ze swoimi problemami i ma możliwości szukania pomocy i wsparcia. Jeśli tylko zechce z tych możliwości skorzystać. Jeśli uzna, że… warto rozmawiać.

Już Jan Paweł II w swojej adhortacji apostolskiej Familiaris consortio zauważył, że istnieje konieczność „towarzyszenia” narzeczonym, małżeństwom i rodzinom chrześcijańskim w wypełnianiu ich powołania. Ojciec Święty Franciszek w adhortacji Amoris laetitia wspominał o tym w wielu miejscach: Ojcowie synodalni mówili wielokrotnie, że trzeba pomóc młodym ludziom w odkryciu wartości i bogactwa małżeństwa (nr 205); należy znaleźć sposoby, […] by zaoferować przygotowanie dalsze, które spowodowałoby dojrzewanie ich miłości poprzez towarzyszenie wypełnione bliskością i świadectwem (nr 208); Ojcowie synodalni wskazali, że pierwsze lata małżeństwa są okresem niezmiernie istotnym i ważnym, podczas którego małżonkowie wzrastają w świadomości wyzwań i znaczenia małżeństwa. Stąd wynika potrzeba towarzyszenia duszpasterskiego, które trwałoby po celebracji sakramentu (nr 223). To tylko niektóre wezwania papieża Franciszka dotyczące „towarzyszenia” z jego adhortacji.

Dodałbym tylko, że takiego „towarzyszenia” potrzebujemy wszyscy, ale zwłaszcza ludzie młodzi. Każdy młody chłopak czy dziewczyna potrzebuje mentora, mądrego doradcy, dobrego przyjaciela, grupy wsparcia (czyli odpowiedniej dla ich duchowych potrzeb wspólnoty), czasem terapeuty, ojca duchownego albo stałego spowiednika. Zwłaszcza w czasach, w których rodziny okazują się wychowawczo niewydolne, a młodzi z nadzwyczajną łatwością mogą się zagubić tak w świecie wirtualnym, jak i realnym. Oby tylko ludzie młodzi takie „osoby towarzyszące” chcieli szukać i umieli znajdować.

 

Bogdan Markowski CM

Msze św. w naszym kościele

Niedziele i święta

6.30   8.00   9.30 

11.00 (dla dzieci)

12.30  

15.00 (z wyjątkiem lipca i sierpnia)  

16.30   18.30  

20.00 (akademicka)

Dodatkowo w niedziele w roku szkolnym w Kaplicy Akademickiej:

11.00 (dla dzieci przedszkolnych)   

Dni powszednie

6.00 (z wyjątkiem lipca i sierpnia) 

7.00   8.00  

9.00 (z wyjątkiem lipca i sierpnia)

15.00 (od listopada do Wielkiej Środy)  

18.30  

20.00 (w roku akademickim od poniedziałku do piątku)

Kancelaria Parafialna

Kancelaria parafialna

czynna jest od poniedziałku do piątku w godz. 10.00 - 12.00 i 16.00 - 18.00 

Kontakt telefoniczny w godzinach urzędowania: (12) 622 59 21.

Poradnia życia małżeńskiego i rodzinnego

czynna w poniedziałki od godz. 18.00 i w środy od godz. 18.15 (z wyjątkiem lipca i sierpnia) w pokoju Biblioteki Żywego Różańca (obok zakrystii) 

Nie ma spotkań w piąty poniedziałek i piątą środę miesiąca

Można się zapisać osobiście w godzinach urzędowania poradni lub dzwoniąc na numer 694-100-644 (poza godzinami urzędowania poradni)

Spowiedź św.

w niedziele i święta pół godziny przed każdą Mszą św.

w dni powszednie: 6.00 - 9.00 

(w lipcu i sierpniu 7.00 - 8.00)   

18.00 - 19.00   19.30 - 20.00

(w roku akademickim od poniedziałku do piątku)


Nr konta parafii:  Bank PEKAO S.A. 04 1240 1431 1111 0000 1045 8488